Wczoraj prosto z pracy pojechałam do moich rodziców. Raz w tygodniu po pracy odwiedzam moich kochanych rodziców. Przyjeżdżam na obiadek zrobiony przez moją mamę tylko dla mnie. To bardzo miłe. Czuję się wtedy jak mała dziewczynka, córunia mamusi. Wracają wspomnienia z dzieciństwa.
I tak się wczoraj zaczęłam moim rodzicom przyglądać i smutno mi się zrobiło, bo widzę na ich ciałach początki starości. Dlaczego tak musi być? Tak bardzo bym chciała, aby zawsze byli młodzi, pełni sił witalnych i żeby żyli w zdrowiu. A to ostatnie u obojga szwankuje.
Do chorób mojego taty przyzwyczaiłam się, od 13 lat to trwa. Teraz tego tak nie odczuwam, odkąd mieszkam na wsi ... chodzenie po lekarzach, ciągłe mierzenie ciśnienia tętniczego krwi ... Mimo chorób mój tata jest bardzo twardym człowiekiem o bardzo silnej woli, czego po nim niestety nie odziedziczyłam, to znaczy tej silnej woli. Ja jak sobie coś postanowię, to nie zawsze to zrealizuję.
Zastanawiam się czy silną wolę można w sobie wypracować, czy po prostu człowiek ją ma albo nie ma? Dlaczego ja nie mogę rozstać się z kawą na przykład? Tata tego nie rozumie. Mówi mi o szkodach jakie robi kawa w organizmie. Ja mu przytakuję i robię swoje czyli pochłaniam kawę za kawą. Dlaczego nie jestem tak silna jak on. W końcu ta sama krew mnie z tatą łączy. Tata potrafił rzucić palenie z dnia na dzień, za co go bardzo podziwiam. Czemu ja nie mogę tego samego zrobić z kawą?
Zastanawiam się czy silną wolę można w sobie wypracować, czy po prostu człowiek ją ma albo nie ma? Dlaczego ja nie mogę rozstać się z kawą na przykład? Tata tego nie rozumie. Mówi mi o szkodach jakie robi kawa w organizmie. Ja mu przytakuję i robię swoje czyli pochłaniam kawę za kawą. Dlaczego nie jestem tak silna jak on. W końcu ta sama krew mnie z tatą łączy. Tata potrafił rzucić palenie z dnia na dzień, za co go bardzo podziwiam. Czemu ja nie mogę tego samego zrobić z kawą?
Kilka lat temu … 15.06.2020 r.
Właśnie sobie uświadomiłam przykrą sprawę. Im człowiek więcej spędza czasu ze swoją rodziną, to tym mniej myśli o swoich rodzicach. Czy wy też tak macie?

