Byłam przerażona. O rany, jak to mamy spać w jednym łóżku?
Przecież przyjechałam tu tylko dlatego bo wiedziałam, że są dwa pokoje i każde z nas będzie spało oddzielnie. I co teraz?
Do domu daleko .... Co nam pozostaje? Chyba nic innego nam nie pozostaje tylko pogodzić się z tym faktem. Ja nie byłam w stanie iść do właścicieli i poprosić o jeszcze jeden komplet pościeli. Wstydziłam się to zrobić.
Teraz wszystko stało się jasne dlaczego właściciele wzięli nas za małżeństwo. Nie poprosiliśmy wcześniej o dwa komplety pościeli.
Ech, może jakoś to będzie? Wezmę prysznic, ubiorę się w piżamkę i położę się na skraju łóżka i jakoś przeżyję do rana?
Kilka lat później ... 30.01.2020 r.
A może wtedy należało się ucieszyć z tego faktu i ponieść się emocjom … a nie myśleć, że jakoś przeżyję do rana …

