Przyszedł czas na udanie się w końcu po raz drugi do kancelarii parafialnej, tym razem do księdza proboszcza, bo jak się dowiedziałam poprzednim razem, a o czym nie napisałam, to on zajmuje się sprawami ślubów.
A tak w ogóle, w mojej parafii ksiądz proboszcz nie ma cennika usług. Po prostu daje się tyle pieniędzy, ile się chce, albo ile się może na zapowiedzi czy za ślub.
Poszliśmy więc do niego razem z Pawłem. Spisaliśmy protokół. Poza tym ksiądz proboszcz uświadomił nas jakie jeszcze formalności trzeba załatwić. Między innymi trzeba umówić się z kościelnym oraz z organistą, ale to już bliżej ślubu. Ponadto mieliśmy jeszcze dostarczyć między innymi metryki chrztu.
Wspominam o tym dlatego, ponieważ zaskoczyły nas różne ceny za tę metrykę. Ja byłam chrzczona w Krakowie, ale nie w tej parafii, w której będzie ślub, a Paweł u siebie na wsi.
Ja zapłaciłam za metrykę 20 zł, a Paweł aż 50 zł. Nie mogę zrozumieć dlaczego taka różnica w cenach? Dlaczego jest drożej na wsi? Poza tym u Pawła na wsi ksiądz podaje cenę za każdy drobiazg. Mam nadzieję, że to nie jest chciwość księdza?????? Ksiądz w końcu też człowiek ...prawda???
Kilka lat później … 8.04.2020 r.
Do dziś tej różnicy w cenach nie rozumiem. Czy tak duża różnica wynika może z tego, że parafie krakowskie mają więcej parafian, niż wiejskie?

