Mój tata ma na imię Kazimierz i tak samo miał na imię tata Pawła. Poza tym moje panieńskie nazwisko jest bardzo podobne do mojego obecnego po mężu. Wracając do naszych ojców to imieniny obaj zawsze obchodzili w marcu.
W sobotę byliśmy całą trójką (ja, Paweł i moja teściowa) na cmentarzu u taty Pawła. A potem po południu wstąpiliśmy do hipermarketu po jakiegoś kwiatka dla mojego taty. Paweł dostrzegł przepiękne storczyki miniaturki w ciekawych doniczkach. Kupiliśmy więc dwa takie storczyki: jeden dla mojego taty, a drugi dla nas.
Jak wyszliśmy z hipermarketu Paweł powiedział mi, że widział śliczne kwitnące kaktusy w malutkim wiaderku. Chciałam wracać po tego kaktusa, ale doszliśmy do wniosku, że następnego dnia Paweł go kupi. Po czym od razu zapomniałam o tym kaktusie. A Paweł o nim nie zapomniał.
A wczoraj mieliśmy Dzień Kobiet. Panowie w tym dniu traktują nas wyjątkowo. Szkoda, że niektórzy tylko tego dnia. W pracy dostałam od 2 różnych panów po róży, od innego czekoladę. Miłe, ale trochę śmieszne, bo z tymi ludźmi w ogóle nie mam do czynienia na co dzień. Ja osobiście nie wiem co mam w takim przypadku myśleć i jak zareagować. Całe szczęście, że wszystkie w pokoju dostałyśmy to samo od tych samych panów.
A w domu dostałam od Pawła kaktusa. I to był dla mnie najmilszy prezent tego dnia. Pamiętał. Lubię takie prezenty. Róża jest piękna, ale wytrzyma co najwyżej kilka dni, a taki kaktus będzie dłuższy czas.
A w domu dostałam od Pawła kaktusa. I to był dla mnie najmilszy prezent tego dnia. Pamiętał. Lubię takie prezenty. Róża jest piękna, ale wytrzyma co najwyżej kilka dni, a taki kaktus będzie dłuższy czas.
Kilka lat później … 17.07.2020 r.
Paweł taki już jest. Uważnie słucha ludzi i wszystko zapamiętuje. A później kupuje trafione prezenty, czyli to, co dana osoba chciałaby mieć. Nie są to oczywiście drogie prezenty.
Obecnie, po wielu latach małżeństwa, już wiem o tym i w okolicy moich imienin lub urodzin, wspominam mimochodem, co chciałabym sobie kupić. Czasem wydaje mi się, że Paweł nie dosłyszał tego, co powiedziałam, bo był akurat czymś bardzo zajęty. A potem okazuje się, że bardzo dobrze słuchał tego co powiedziałam …

