ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
REKLAMA
Przejdź do treści

Duży plastikowy samochód

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Mężatka ·

Dziś to co zobaczyłam przez okno wprawiło mnie w zdumienie i nie wiedziałam jak mam postąpić …

Ulica przebiegająca koło mojego domu jest bardzo wąska. Nie zmieszczą się na niej 2 samochody jednocześnie przejeżdżające w różnych kierunkach. Jeżeli spotkają się na jezdni dwa samochody jadące w przeciwnych kierunkach to kierowca jednego z nich musi uprzejmie poczekać pod bramą jakieś posesji, aby ten drugi sobie swobodnie przejechał. Ponadto nie mamy tutaj chodników. Piesi chodzą krajem jezdni.

Jak tu się sprowadziłam, to panicznie bałam się chodzić po tej jezdni. Gdy usłyszałam zbliżający się samochód, to się zatrzymywałam i schodziłam z jezdni. Od dawna nie mam już takiego problemu. Natomiast samochodem nie jestem w stanie jeździć po tych drogach. Tego problemu jeszcze nie rozwiązałam.

A dziś zobaczyłam coś, na co nie wiedziałam jak zareagować. Widziałam jak dziewczynka mająca około 10 lat idzie sobie drogą, ale nie sama. Ciągnęła na sznurku duży plastikowy samochód, na przyczepie którego siedział sobie, tyłem do dziewczynki, chłopczyk niemający jeszcze roku.

Chłopczyk trzymał się kurczowo swoimi rączkami tego samochodu. Dziewczynka oglądała się za siebie sprawdzając chyba czy chłopczyk grzecznie siedzi, ale do pewnego momentu. Gdy zobaczyła kota to się zatrzymała i przestała zwracać uwagę na dziecko. Zaczęła wołać na kota, a chłopczyk z zainteresowaniem zaczął się odwracać, aby zobaczyć co się dzieje. W końcu dziewczynka poszła dalej z tym chłopczykiem … A samochody koło niej pędziły, aż się kurzyło …

Nie wiedziałam co w tej sytuacji zrobić. Wydawało mi się, że takiego małego dziecka, to chyba nie powinno się tak wozić. Nie mam jeszcze doświadczenia w zajmowaniu się małymi dziećmi i nie wiem czy dziecku, które nie ma roku może coś grozić, gdy jedzie takim samochodem …?

Kilka lat później … 18.05.2021 r.


Nie była to bezpieczna sytuacja, ale nic się złego temu małemu dziecku nie stało i bezpiecznie wrócili do domu. Wiem o tym od krewnej mojego męża, która też tę sytuację widziała i odpowiednio zareagowała, ponieważ oboje dzieci znała. Odprowadziła je do domu. Chłopczyka wcześniej ściągnęła z tego plastikowego samochodu.



Brak komentarzy

Wróć do spisu treści