ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
REKLAMA
Przejdź do treści

Zamyślona

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Młoda mama ·
W poprzednim tygodniu byłam bardzo zapracowana i to samo czeka mnie w najbliższych tygodniach. Wracałam do domu po 18 godzinie, po ponad 12 godzinach pobytu za domem. Będąc już w domu ciągle myślałam o pracy, rozwiązując w myślach różnorodne problemy lub często pytając męża o pomoc w rozwiązaniu jakiegoś problemu z pracy.

Na szczęście mam cierpliwego męża, który nie obraża się i nie jest zły na mnie za to, że nie mam głowy do różnych domowych spraw, najczęściej związanych z nim właśnie. W piątek natomiast był już trochę zdziwiony, że nadal myślę o pracy, chociaż mam przed sobą wolny weekend. Będąc już w łóżku, nadal myślałam o pracy, chociaż mąż chciał abym w końcu zaczęła też myśleć o czymś innym … Nie udało mi się to jednak. Nie byłam w stanie zmienić toru moich myśli. Obiecałam mężowi, który w końcu odwrócił się do mnie tyłem, że jutro już mi przejdzie. I przeszło.

Wrócę jeszcze do tego piątku. Codziennie rano idę na niewielkie zakupy tuż przed pracą. Kupiłam sobie do pracy banana i jogurta. W czasie kiedy płaciłam za swoje zakupy z drugiej kasy wybiegła kasjerka i pobiegła na zewnątrz sklepu. Wróciła i bardzo zdziwiona pokazuje nam ponad 60 zł. Klientka spakowała zakupy za trzydzieści parę złotych, dała kasjerce 100 zł i wyszła ze sklepu nie czekając na resztę. Była tak bardzo zamyślona własnymi sprawami, jakimiś problemami, że nie pamiętała o zaczekaniu na resztę? Mam nadzieję, że w końcu wróciła po swoją resztę ze 100 zł.

Pomyślałam sobie wtedy, że na szczęście mimo dużych ilości pracy, nie jestem jeszcze aż tak bardzo zamyślona, jak ta pani. Wieczorem okazało się, że jednak jestem bardzo zamyślona, bo nie jestem w stanie ani na chwilę się odprężyć i pomyśleć o czymkolwiek innym niż o pracy.

Jednocześnie przypomniałam sobie jak parę lat temu też miałam dużo pracy przez dłuższy okres czasu, a nawet więcej niż obecnie. Któregoś wieczoru wyszłam bardzo późno z pracy i udałam się na przystanek tramwajowy. Wsiadłam do tramwaju bardzo zamyślona, siedziałam zamyślona, aż w końcu chcąc wytrzeć nos chusteczką, chciałam sięgnąć do torebki, której nie miałam przy sobie! Wpadłam w panikę. Nie mogłam sobie w ogóle przypomnieć, czy miałam torebkę ze sobą. Wybiegłam z tramwaju na najbliższym przystanku i zaczęłam intensywnie myśleć nad tym gdzie ja mam tę torebkę. Zgubiłam ją? Nie wiem. A może została w pracy? Na szczęście miałam przy sobie telefon. Zadzwoniłam do portiera i poprosiłam go żeby sprawdził czy jest torebka w moim pokoju. Była!




Brak komentarzy

Wróć do spisu treści